Mamy do czynienia z różnymi cenami. Spotykamy się z nimi kupując codziennie rano chleb, czy bułki, lub raz na jakiś czas robiąc większe zakupy. Cena jest to skutek podstawowej funkcji pieniądza. Ma on określać wartości poszczególnych towarów. Proceder ten najlepiej wytłumaczyć na przykładzie. Wchodzimy do sklepu z elektroniką i widzimy, że telewizor plazmowy kosztuje trzy tysiące, a mikser dwieście złotych. Od razu zdajemy sobie sprawę, że większą wartość ma produkt droższy.
Tak samo ma się sprawa, jeżeli chodzi o jakoś towarów. Kupując produkt droższy, mamy pewną satysfakcję, że kupiliśmy coś lepszego, co niewątpliwe będzie nam bardzo długo służyło. Co prawda nie zawsze tak jest, ponieważ często płaci się za znaną markę, czy popularność jakiejś firmy. Biorąc wszystko, jak mówi powiedzenie, „na chłopski rozum” ta funkcja pieniądza ma swoje odzwierciedlenie w codzienności. Jeżeli coś więcej kosztuje, to znaczy, że składa się z droższych podzespołów i że więcej pracy trzeba było włożyć w jej wykonanie. Wtedy produkt zyskuje na wartości i jest chętnie kupowany. Taka funkcja pieniądza, kiedy jest on „miernikiem wartości” danego towaru nazywa się obrachunkowa. Prawidłowości takie były znane od dawna, jednak potrzeba była czasu, aby ktoś to spisał, nazwał i wprowadził do fachowego stosowania.